• Kontakt
  • +48 697 263 457
  • sklep@la-torta.pl
Koszyk: (pusty) Do kasy
do kasy suma: 0,00 zł
wyszukiwarka zaawansowana
Tylką pisane - porównanie najpopularniejszych końcówek do napisów 1

Zwykle torty, ciasta i pierniki robimy z jakiejś okazji. Co by to nie było: urodziny, ślub czy chrzest, warto podkreślić uroczystość i dodać napis okolicznościowy. Albo jakieś drobniutkie dekoracje. A najlepiej jedno i drugie... Na pewno nie raz widzieliście śliczne, dopracowane torty przez które wił się paskudny zygzak, rodem z recept lekarskich. W zamierzeniu miał być pewnie ozdobnym napisem, ale coś komuś nie wyszło.

No właśnie. A co zrobić żeby wyszło? Potrzebne są tylko trzy rzeczy: odrobina umiejętności manualnych, właściwa konsystencja kremu i dobra tylka. Zaczniemy od końca i opowiemy, co brać pod uwagę przy wyborze tylki...

 

Rozmiar otworu:

W Polsce cukiernictwem zajmują się głównie kobiety, a kobiety (czego by oficjalnie nie mówiły) wiedzą, że rozmiar ma znaczenie ;) 
W obrębie jednej firmy numeracja tylek prezentuje się dość prosto. Dość, ale nie całkowicie... PME wprowadziło oznaczenia połówkowe, Wilton zaczął numerację od 1 - ale za to nie odmówił sobie manipulowania długościami tylek, a Ateco uznało, że najmniejszym numerem w ich ofercie będzie #261. Bardzo mnie ciekawi, co stało za taką decyzją i osobiście stawiałabym na silny zespół napięcia przedmiesiączkowego u pani projektant (nawet matematyka ulegnie przed argumentem "bo tak!").
Przyjrzyjmy się, jak to wygląda w praktyce:

WILTON:


na pierwszym miejscu ex aequo stoją numery #1, #1S i #1L. Średnica ta sama, różni się tylko wysokość tylek. Dalej mamy #2, #3, #4, #5... Wilton jako jedyny nie wprowadził po pewnym czasie numeracji zerowej, a powodem tego prawdopodobnie są szwy tylki - ale o tym niżej.

 

 


PME:

No. 00, No. 0, No. 1, No 1.5, No. 2, No. 2.5, No. 3, No. 3.5, No. 4, No. 23, No. 24, No. 25

Ateco:


#261, #000, #00, #1, #2, #3, #4, ..., #12
Do tego mamy jeszcze od tej firmy #262 - równie mały otwór co #261, ale w kształcie gwiazdki.
wzory_tylki_ateco

ATECO 000ATECO 000

Proste?
Nie, niezbyt proste, jeśli w naszej kolekcji mamy tylki kilku firm. Chociaż przy większych rozmiarach wszyscy starają się nie odbiegać od swojej konkurencji, to przy tych najmniejszych panuje całkowita dowolność. Dzięki temu jeśli będziemy chcieli poukładać je według wielkości otrzymamy taki ciąg:

 

PME No. 00, PME No. 0, PME No. 1, Ateco #000, Ateco #00, Wilton #1, PME No. 1.5, Wilton #2, PME No. 2, Ateco #1, Ateco #2, PME No. 2.5, Wilton #3...

 

Tylki Ateco #261 niestety podczas mojego testowania zabrakło - może ktoś z Was posiada i mógłby zrobić zdjęcia dla porównania?

Dla niedowiarków zdjęcia poglądowe:

źródło (dwa ostatnie zdjęcia): www.sweetsugarbelle.com


Szwy:


Szew to miejsce łączenia brzegów, idące przez całą długość tylki od dołu do góry. O ile przy dużych nie ma to aż takiego znaczenia, o tyle przy małych końcówkach może przeszkadzać. Wyciśnięty krem lub lukier zwija się zamiast tworzyć linię prostą, tylka zapycha się, a okolica szwu jest bardziej narażona na korozję i osadzają się tam drobinki masy. Wśród cukierników panuje przekonanie, że PME i Ateco jest bezszwowe, a Wilton ma szwy. Tymczasem na stronie tego producenta tylki określane są jako bezszwowe. Skąd zatem bierze się negatywna opinia? Otóż szwy powstają na dwa sposoby - albo zakłada się warstwę na warstwę i zgrzewa - wtedy łączenie jest doskonale widoczne i zawsze przeszkadza w użytkowaniu. Albo styka się ze sobą dwa brzegi równo i wtedy zgrzewa. Szwu nie widać, tylka jest więc "bezszwowa". Ale on, chociaż pozornie niewidoczny, czai się tam i chce nam popsuć napisy... Po pierwsze, krawędzie wewnętrzne są zawsze narażone podczas zgrzewania na większy nacisk, więc otwór robi się delikatnie owalny. Tak delikatnie, że jest to dla nas niedostrzegalne, ale wpływa na skręcanie się wyciskanej masy. Po drugie, wystarczy nierównomiernie rozgrzać metal i już od środka mamy nierówność. Niewielką, ale działającą na naszą niekorzyść. Przy niektórych egzemplarzach możemy jej nigdy nie wykryć, inne zaczną szybciej pokrywać się nalotem i wypuszczać poskręcany zwój kremu. W ekstremalnym przypadku tylki potrafią nawet zgiąć się na szwie (np. pod naciskiem adapterów). Na zdjęciu poniżej widoczny szew, jaki spotkać można na najtańszych chińskich tylkach - przy dużych wzorach nie przeszkadza tak bardzo w użytkowaniu, ale dalej ma wpływ na żywotność końcówki.

 klasyczny szew na tylce

Materiał:


Wszystkie tylki reklamują się jako nierdzewne. Ale ich nierdzewność może być dogłębna lub powierzchowna. Wszystkie tylki PME są ze stali nierdzewnej, większość tylek Ateco również (wszystkie małe, o których tu mówimy, w większych sporadycznie zdarza się stal niklowana), natomiast Wilton to stal niklowana. Nikiel doskonale zabezpiecza przed rdzą i dlatego jest jedną ze składowych stali nierdzewnej. Ale jeżeli jest tylko warstwą na skłonnej do korozji stali węglowej - jeśli tylka zarysuje nam się w szufladzie, zacznie rdzewieć. Zardzewiała tylka = zły wzór. Czy to znaczy, że PME i Ateco nigdy nam nie zardzewieją? Niestety nie, stal siłą rzeczy nie może być całkowicie nierdzewna tak długo, jak długo zawiera żelazo. Po prostu te określane jako nierdzewne korodują dużo wolniej i potrzebują do tego więcej wilgoci. O wszystkie tylki należy dbać; starannie myć i suszyć oraz przechowywać tak, by uchronić przed uszkodzeniami mechanicznymi. O Wiltona po prostu trzeba dbać bardziej ;)
A dla przykładu zdjęcie Wilton kontra PME, czyli czego możemy się spodziewać po dłuższym użytkowaniu.

porównanie materiału tylki Wilton i PME

źródło: http://thebearfootbaker.com

 

Poniżej można zobaczyć, jak jakość materiału i szwu wpływa na napisy wykonane tylką. Na zdjęciu z prawej przykłady PME 2 vs Wilton 2, zdjęcie z lewej chyba nie wymaga komentarza:

źródło: www.karenscookieblog.com


Kraj produkcji:

PME - Wielka Brytania (siedziba firmy również)
Ateco - Korea (siedziba firmy USA)
Wilton - Chiny, starsze egzemplarze Korea (siedziba firmy USA)

Czy to ma znaczenie? Nie, tak naprawdę jest to bardziej ciekawostka. Oczywiście Wielka Brytania kojarzy nam się z wyższą jakością (przecież by się tą swoją herbatą zadławili, gdyby nam mieli sprzedać złą tylkę!), ale produkcja w Azji ma swoje plusy - przede wszystkim płacimy mniej za końcówkę dekoratorską. Haczyk tkwi nie w produkcji, ale w kontroli jakości. Na aliexpress (a co za tym idzie allegro i wielu grupach sprzedażowych) dostajemy produkt bez marki, często zupełnie różny od swojego sąsiada z taśmy produkcyjnej. Wilton i Ateco to znane firmy, które nie będą psuły sobie opinii sprzedażą wybrakowanych produktów, dlatego możemy być spokojni. Pamiętajmy, że płacąc za logo płacimy nie tylko za reklamę i utrzymanie korporacji, ale też za jakość. Podróbka i markowy produkt często wychodzą z tej samej fabryki, różni je to, że markowy wychodzi przez dział kontroli jakości, a podróbka tylnymi drzwiami.

 

Cena tylki:


Ateco i Wilton mają zbliżone ceny (ok. 7 zł), natomiast PME zdecydowanie od nich odstaje (12-14 zł). 

Jeśli chcemy kupić pojedynczą tylkę, to i tak uwagę zwrócimy głównie na koszt przesyłki.

 

Opinie:


PME zdecydowanie króluje wśród zagranicznych cukierników. Tylka PME 1.5 to praktycznie Święty Graal, któremu nic nie może się równać w ich opinii. Pozostałe modele są skłonni zamienić na Ateco (głównie w USA i Rosji) lub Wiltona (glównie w Europie). Porównanie Wiltona i Ateco biegnie dwiema różnymi drogami: albo wygrywa Ateco ze względu na materiał, albo Wilton ze względu na popularność i dostępność.

 

Wsparcie i reklama:


Wbrew pozorom nie jest to punkt mało istotny. Jeśli kupujemy dany wzór tylki po raz pierwszy, chcemy zobaczyć, do czego możemy jej użyć, pooglądać przykłady, porównać do innych... Tutaj zdecydowanie Wilton wygrywa; jako jedyny zrobił przyzwoite porównanie, zawierające atrakcyjne błyszczące tylki i pastelowe wzorki z kremów. Widzimy rozmiary i możliwości, numeracja jest wyraźna - aż chce się kupić. To trochę jak zdjęcia modelek - więcej tam pracy grafików niż naturalnego piękna, ale i tak efekt przyciąga wzrok. PME założyło, że użytkownik już doskonale wie, co to tylka - na swojej stronie umieścili wzory, ale nie dali żadnego porównania. Grafika skupia się na specyficznej, ciemniejszej niż u konkurencji barwie stali, wyraźnym oznaczeniu i podkreśleniu smukłej sylwetki. Ateco w swoim katalogu posiada niezbyt wyraźne zdjęcia, przykładów często brakuje lub są niezrozumiałe dla niewtajemniczonych - dopiero dystrybutorzy pojęli, że warto tylkę do tworzenia liści dać na obrazku koło liścia, a nie smugi falbanek. Oczywiście, każdą tylką da się zrobić falbankę, ale przecież nie tylko to chcemy widzieć!


Podsumowanie:

Zdecydowanie PME wygrywa - komfort pracy wynagrodzi dwukrotnie wyższą cenę. Tym bardziej, że tylki należą mimo wszystko do dość tanich narzędzi cukierniczych.  Warto wypróbować Ateco, jeżeli do tej pory korzystaliście z Wiltona - jakość napisów poprawi się, a cena pozostanie ta sama. Ale osoby przyzwyczajone do PME na pewno nie zamienią ich na nic innego. Jeśli chcemy oszczędzać, to możemy zrezygnować z PME przy większych końcówkach - tam odrobinę mniejsza precyzja wykonania nie zepsuje nam dzieła.

Nie macie w swoich warsztatach tylki PME 1.5? W takim razie powinnam teraz skierować Was kolorowym linkiem do sklepu, gdzie będziecie mogli szybko to nadrobić, ale... jeśli teraz to zrobię, to uciekniecie stąd i ominą Was dwa najważniejsze (z mojego punktu widzenia) punkty, czyli:

 

Pomożecie?

Jeśli macie w swoich zbiorach fotografie, które lepiej zilustrują powyższy tekst, rady odnośnie pracy z tylkami albo sugestie, co mogłoby być lepiej - napiszcie do mnie. Każde zamieszczone zdjęcie lub cytat może być opatrzone linkiem albo podpisem, a za naprawdę solidne materiały można otrzymać zniżki, materiały do testowania i inne wymierne korzyści. Materiał powstał w odpowiedzi na liczne zapytania, ale temat trudno jest wyczerpać, dlatego każdy komentarz się liczy! Jeśli macie pomysł na to, o czym warto jeszcze pisać, to takie podpowiedzi również przyjmę bardzo chętnie.

Na wiadomości czekam pod adresem: info@la-torta.pl

 

Podziękowania:

  • za pełne wartościowych informacji sympatyczne rozmowy, które były inspiracją do napisania tego artykułu i za uświadomienie mi, jak mało wiem o tylkach - dla Pani Aleksandry, która codziennie tworzy małe arcydzieła. Jeśli kiedyś założę własną firmę to tylko po to, by zamówić tam Zestaw Firmowy Duży :)

BĘDZIE SŁODKO

 

  • za film, który pokazuje, jak w praktyce zachowuje się tylka PME 1.5 dla równie sympatycznej autorki bloga ze smakowitymi przepisami, czyli Pani Anny

ŚWIAT WYPIEKÓW

 

Uff... Teraz mogę już bez przeszkód przejść do części marketingowej ;) Będzie krótko, jasno i na temat: tylki PME i Ateco znajdziecie

TUTAJ

 

Jeśli wolicie poczekać kilka dni na swoje tylki i zaoszczędzić na dostawie, to wygodną opcją są

zakupy przez Allegro i list polecony InPost

 

Jeśli ktoś dotarł aż tutaj, to chciałabym serdecznie podziękować za uwagę i cierpliwość (zwłaszcza do zdjęć!). Życzę wszystkim udanych napisów!

Komentarze do wpisu (1)

8 grudnia 2016

Bardzo wartościowy artykuł. W pracowni Będzie Słodko, po wypróbowaniu pracy z PME 1.5 (do napisów i drobnych wzorów), już nie umiemy pracować na "jedynce" Wiltona. Jest za krótka, często się zatyka i powoduje "falowanie" kreski. Niestety PME 1.5 jest trudno dostępne, ale naszą cierpliwość wynagrodził Wasz sklep i wreszcie możemy je zamówić!:) Ola

Blog kategorie
Blog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
Blog chmura tagów
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Projekt i wykonanie: Gabiec.pl
do góry
Pokaż pełną wersję strony
Click Shop | Hosting home.pl